Jesteś tutaj

W marcu jak w garncu

Zawiało, popadało i ustało....
śnieżyca

Zima niechętnie opuszcza Korzonek i od czasu do czasu daje o sobie znać - co było widać 30 marca po południu.
Najpierw niebo pociemniało, potem zaczęło ostro wiać, miotało drzewami, w domach huczało aż w końcu sypnęło białą kaszą - i to sypnęło nieźle gdyż po niecałej minucie trawniki były białozielone.- no ale po następnych kilku minutach śnieg zniknął - w końcu było "na plusie".